Zrównoważony rozwój: to bez sensu!!!!

Nie od wczoraj się na tym zastanawiam co to znaczy zrównoważony rozwój. Czy chodzi o rozwój wszystkiego po troszku? Angielskie słowo sustain oznacza podtrzymywać, krzepić (umacniać). Sustained – ciągły, nieprzerwany. Sustenance – pożywienie. Co to ma wspólnego ze zrównoważeniem? Od razu widać, że tłumacz nie bardzo rozumiał sens tego o czym się pisze w tłumaczonych tekstach. Skutki tego są bardzo poważne, gdyż zmienić coś na przykład w normach polsko-europejskich jest prawie niemożliwe… I tak złe tłumaczenie tłumaczenie staje się niby-normą („łże-normą” jak mawiali politycy kiepscy z polskiego gdy była taka moda).

Okazuje się, że nie tylko ja mam takie wątpliwości. W swoim tekście Zapiski zakorkowanego mieszczucha w piśmie  Rzeczy Wspólne nr 1/2011, Michał Beim też się zastanawia nad sensem „zrównoważenia”. Wg niego sformułowanie „zrównoważony rozwój” zatraciło znacząco swój oryginalny sens, co ma swoje odbicie w polityce. Sustainable wg Beima powinno być tłumaczone jako trwały, samopodtrzymujący się. Należy podkreślić, że definicja określa rzeczywistyt sens tego słowa, a tłumaczenie – zupełnie nie. Dalej autor wchodzi w rozważania na temat zrównoważonego transportu. Nam to nie jest potrzebne. Generalnie chodzi o to, że tego typu zjawisko powoduje zniekształcenia znaczenia słownictwa eksploatacyjnego i konieczność uczenia się nieprawdy. Zniekształca to działania, bo przecież politycy posługują się potocznym znaczeniem tego słowa.

W Wikipedii są dwa hasła: „Zrównoważony rozwój (ekorozwój)” oraz „Trwały i zrównoważony rozwój”. Oznacza to, że jedni chcą się trzymać oficjalnego tłumaczenia i naginać do niego, a drudzy – widzą, żo coś jest nie tak.

Pani Bruntland sformułowała problem tak: „Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.”

Wikipedia: Pojęcie zrównoważonego rozwoju  stworzone zostało przez Hansa Carla von Carlowitza. Oznaczało ono pierwotnie sposób gospodarowania lasem polegający na tym, że wycina się tylko tyle drzew, ile może w to miejsce urosnąć, tak by las nigdy nie został zlikwidowany. Przetłumaczone na angielski brzmiało Sustained Yield Forestry. Określenie „sustainable“ zostało przejęte przez ruch ekologiczny i w latach osiemdziesiątych wprowadzone do debaty politycznej. Obecnie definicja zrównoważonego rozwoju nie ogranicza się wyłącznie do sfery leśnictwa.

Tramwaj wodny

Zrównoważenie jest to doprowadzenie do stanu równowagi, utrzymywanie w stanie równowagi. Wszyscy wiemy, co to znaczy zrównoważony człowiek. O ile więc utrzymywanie w stanie równowagi w wielu procesach eksloatacyjnych jest potrzebne, o tyle nie dotyczy to rzeczy określanych  angielskim słowem sustainable. Jak wspomina Michał Beim i słownik, tu chodzi o  trwałość tendencji. O jej utrzymywanie. O takie obsługiwanie (operacyjne i techniczne) systemu, że nie następuje degradacja,  deregulacja .

Zieloni w Warszawie mają Biuro Zrównoważonego Transportu. Czy to to oznacza, że na angielski należy to tłumaczyć sustainable transport? Może chodzi o krzepki transport?  Nie! Tu chodzi o wyważenie racji społecznych, ekologicznych i gospodarczych, co powinno się dziać się przy udziale różnych środków transportu zależnie od miejscowych warunków. Taka sytuacja skłania  do uproszczonego twierdzenia, że chodzi o równomierny (zrównoważony) rozwój wszystkich środków transportu. Pisze o tym także Michał Beim w ww. artykule.

Po tych rozważaniach już widać, że wszelkie niezgodności powstają z powodu braku znajomości eksploatyki, terotechniki, a także translatoryki u piszących i tłumaczących przepisy. Powoduje to powstawanie swego rodzaju domysłów oraz obniżenie jakości prawa eksploatacyjnego. Oczywiście efektem końcowym jest zawsze psucie układów eksploatacyjnych, a przynajmniej powodowanie niezgody wśród wykorzystujących je.

Na osłodę warto zwrócić uwagę, że w ustawie Prawo o ochronie środowiska z 27 kwietnia 2001 r., w odróżnieniu od innych aktów prawnych, gdzie bezmyślnie używa się bzdurnej kalki „eksploatacja i utrzymanie” (od operation and maintenance), zawarto prawidłową definicje słowa eksploatacja. Jest ona użytkowaniem i utrzymywaniem w sprawności. Można to ująć także innymi słowami, ale sens logiczny jest właściwy. Z niepokojem natomiast można zauważyć, że brak jest w prawodawstwie normalizacji PRAWIDŁOWEGO słownictwa eksploatacyjnego, co owocuje niezrozumieniem tych problemów. Bo przecież brak jest upowszechnienia wiedzy o tym, że eksploatacja czegokolwiek jest eksploatacją fragmentu środowiska.  Słownictwo eksploatacyjne powinno podlegać szczególnie starannemu uzgadnianiu, jako kluczowe w każdej działalności. Warto też podkreślić, że słownictwo angielskie nie jest tu prostym wzorcem, gdyż na zachodzie powstała wiedza terotechniczna, ale w krajach wschodnich, w tym w Polsce prawdziwa nauka o eksploatacji. I to polskie słownictwo jest dobrym wzorcem.

(-) Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s