Jak psuto nazewnictwo….1939-1948-1950-1970

Blog ten wynikł oczywiście z zauważenia problemu zepsutego nazewnictwa w naszej dzielnicy, ale także w wielu innych miejscach. Teraz przyszła możliwość opisania mechanizmu jego psucia. Oczywiście już opisywałem fragmentarycznie problem wielokrotnie, ale teraz powstała możliwość pokazania tego w formie syntetycznej. Na fb kolega opublikował plan Warszawy z roku 1948, wyraźnie oparty na przedwojennych planach urzędowych, ale z pieczątką DO NOT CIRCULATE (nie rozpowszechniać). Plan ten był jednoarkuszowy, kolorowany na pomarańczowo. Być może to była wersja próbna przygotowywanego wydawnictwa. Tego samego dnia, przeglądając papiery po ojcu znalazłem ten plan w formie już sprzedawanej wydanej przez Prasę Wojskową w 1950 r. Na okładce jest rysunek trasy WZ (budowana w latach 1947-49) i Mariensztatu, z czym było zapewne związane wydawnictwo.

Błędy na planach, szczególnie użytkowych pojawiały się już przed wojną Np. na planie Kasprzykiewicza z 1928 r. Witolin jest na Grochowie, w rejonie pętli Gocławek, a ten na Wygodzie, która z kolei jest przyciśnięta do Kawęczyna.. Niemniej prowadzono prace nad planem urzędowym, gdzie błędów było mało. Stanowił on podkład do wszystkich analiz miejskich. Warto podkreślić, że świadomość czego dotyczą nazwy była wtedy duża. Warszawa była mniejsza, a stosunki własnościowe czytelniejsze.

Plan 1930...
Plan urzędowy z lat 1930 – Nazwy Praga tu wcale nie ma, podobnie jak Saska Kępa. Kamionek jest na Kamionku, Utrata na Utracie. Kępa Gocławska odjechała od Wisły w kierunku Gocławia, którego nie ma. Widać gdzie jest Gocławek: poza Warszawą. Grochów Fabryczny to ślad po planach początkowych: już wtedy planowano tam odtworzenie lasku Olszynka Grochowska. Jest Emilianów.
Plan 1950
Plan z 1948-50 r. – Wyraźnie oparty na przedwojennym planie urzędowym ma już nowe błędy. Kępa Gocławska jest już tuż koło Gocławia, który nie jest oznaczony. Witolin jest na Witolinie tym razem, ale Grochów Fabryczny ciągle oznaczony: w 1947 odtworzono lasek… Pojawia się nazwa Saska Kępa. Nazwa PRAGA jest specjalnie wytłuszczona, co ma sugerować, że całe prawobrzeże to Praga. Jest to jedyne takie wyróżnienie na całym planie. Umieszczono ją na Kamionku wypychając tę nazwę na Grochów. Tyle, że nazwa Grochów jest rozciągnięta specjalnie, żeby pokazać, że to jest wielka dzielnica… Utrata, Elsnerów i Dotrzyma (zabudowania folwarku istnieją do dziś!) ciągle są na swoim miejscu. Brak za to kolejowej linii otwockiej. Jest ulica Kinowa choć jej nie było i Rembertowska, a nie ma Białowieskiej (czy to ślad po projektach likwidacji pary ulic okalających projektowaną obwodnicę kolejową?
Plan 1970
Plan z 1970 r. – Minęło dwadzieścia lat i… Gocław jest już tam gdzie jest, a Kępy Gocławskiej w ogóle nie ma. Gocławek jest na Witolinie, którego nie ma. Napis Kamionek jest wciśnięty między ulicę Grochowską i jeziorko Kamionkowskie. Cały obszar nie ma nazwy. Napis Grochów jest na Grochowie, ale tak samo mały jak inne… Nie widać wielkości. Utrata jest na Utracie i Praga na Pradze. Elsnerów (posiadłość nauczyciela Chopina), Bluszcze i Dotrzyma zniknęły. Później nazwa Bluszcze zaczęła wędrować po sąsiednim Lasie (do dziś przechowały się w nazwie pompowni na kanale Nowa Ulga, ale nikt tego nie zauważa prócz mnie).

Na żadnym z tych planów nie ma nazw okręgów-dzielnic administracyjnych. Potem zaczęto dodawać bez ładu i składu coraz większe napisy ich dotyczące, powodując coraz większy chaos. Nie ma tego nawet w legendzie. Tam są tylko linie komunikacyjne i nazwy ulic. Czasem – instytucje kulturalne: teatry i kina. Później były dodawane inne informacje, ale ciągle na odwrocie, albo w dodanej broszurce.

W książeczce prezydenta Stanisława Wyganowskiego Jutro wielka Warszawa (wydawca Związek Dzielnic-Gmin Warszawy 1993), znalezionej razem z planem z 1950 r., napisał on o nazwach planowanych dzielnic: odpowiadać będą obecnym, z tym tylko, że sztuczną i ahistoryczną nazwę Praga Południe zastąpi Grochów. Dalej wymienia on te dzielnice wśród których jest Praga (nie musiała by być Północ). Także zastanawiał się nad wyodrębnieniem Saskiej Kępy i Koła. Nie wspominając tylko Gocławia, który by musiał chyba należeć do Saskiej Kępy. Wspominałem, że takie projekty były, choć dowiedziałem się o tym już po rozpoczęciu naszej akcji.

Ostatecznie jednak granice dzielnic są właściwe z punktu widzenia spójności systemu eksploatacyjnego i Saska Kępa z tego punktu widzenia byłaby zbyt małą cząstką. Można zauważyć, że kształt dzielnicy południowej został wyznaczony przez bariery: Wisłę, tereny kolejowe i kanał Nowa Ulga. Analogicznie dzielnica północna: nasypy kolejowe, Wisła, trasa AK… Wypełnianie go treścią jest naszą sprawą.

Dziś mamy muzeum Pragi, które jednak nadal próbuje mieszać wszystko prawobrzeżne w praską zbieraninę, zamiast właśnie propagować prawidłowe nazewnictwo, historię i struktury. To w w Muzeum Historycznym usłyszałem, że Grochów nie jest nazwą dominującą w obecnej dzielnicy administracyjnej. Trzeba mieć nadzieję, że się jednak to zmieni. Nie można tolerować nawet wiekowego niechlujstwa.

Z punktu widzenia inżynierii eksploatacji (terotechniki) nazewnictwo jest doskonałym przykładem jak łatwo się psują nie nadzorowane systemy i jak trudno je potem naprawić. Służą do tego systemy pozorujące urzędowość, takie jak plany miast i wszelkie projekty. Warto więc przetworzyć tę sprawę na wszystkie inne procesy, z jaki się spotykamy.

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s