Węzeł miejski musi być systemem

Niestety, ale lata doświadczeń nie wyeliminowały absurdów eksploatacyjnych w sieciach rowerowych. Muszą je projektować absolutni dyletanci, nie mający pojęcia o zachowaniach człowieka i o sensie ruchu rowerowego. Inni dyletanci znów wymyślają przepisy jak walczyć z tymi naturalnymi zachowaniami i sensem. Niby się cieszę, że powstaje sporo ścieżek rowerowych (byłem jednym z pierwszych co o nie walczył, przypominając poniemieckie ścieżki wrocławskie), ale jako inżynier eksploatacji nijak nie mogę zrozumieć bezsensownych rozwiązań zmuszających do niebezpiecznych nawet zachowań.

...
Oto jak wygląda system rowerowy na placu Zawiszy w Warszawie: jakby tu przejechać!!! Zdjęcie górne zostało zrobione tu z lewej strony. Fot. Rafał Wodzicki

Doskonałym przykładem jest wylot ulicy Towarowej na plac Zawiszy w Warszawie. Widać na zdjęciu jak zostało zaprojektowane zakończenie-początek ścieżki przychodzącej z przedłużenia Alej. Kończy się ona nagle znakiem zakazu ruchu dalej i zaczyna w tym miejscu wjazdem z jezdni. Na przejściu dla pieszych oraz na jezdni jest duży ruch, związany też ze stacją aglomeracyjną Ochota. Rowery przejeżdżają w tłumie pieszych.

Z peronu WKD z lewej można klatką schodową wyjść na plac. Z peronu głównego nie można wyjść na Towarową, bo schody się rozpadły. Pociąg tu już jedzie, bo zatrzymuje się bliżej głównych schodów. Po prawej buduje się stację górną (zamiast Głównej). Fot. Rafał Wodzicki

Obecnie buduje się kolejną stację w pobliżu byłej prowizorycznej stacji Warszawa Główna, z którego ludzie będą najczęściej wychodzić także na Towarową. Nie znam projektu powiązania ze stacją Ochota i Alejami. Od lat jest tu problem: pod Towarową było tu pierwsze w Warszawie przejście poduliczne, ale znikło, podobnie jak schody na peron stacji Ochota bezpośrednio z ulicy Towarowej. Istnieje tylko żenująca resztka: klatka schodowa z peronu WKD.

Problemy takie istnieją latami bez żadnych prób rozwiązania. Nawet standardowych schodów nie można postawić. Tymczasem Polskie Linie Kolejowe chwalą się, nawet w radiu jak to dobrze Warszawie robią (pisałem tu o tym), a przecież tu zaprzeczają same w sobie. Przecież kolej to od lat już jest część komunikacji miejskiej. Tu powinny się nazywać wszystkie Warszawa Plac Zawiszy, nawiązując do komunikacji ulicznej. Rozróżnienie może być takie jak przystanków ulicznych. Np. Plac Zawiszy D. (dół) i Plac Zawiszy G. (góra). Tego typu nazwy są używane na świecie (np. Rouen R. D., gdzie domyśliłem się, że to rive droite czyli prawa strona).

Zdjęcie górne: pociąg miejski mija miejsce budowy stacji "Warszawa Plac Zawiszy G.". Fot. Rafał Wodzicki

(C) RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

PS. Gdyby stacja Ochota (Plac Zawiszy D.) była zbudowana POD wiaduktem nie byłoby potrzebne przejście pod jezdnią, połowy ruchu pieszego by nie było, byłyby dobre przesiadki na komunikację uliczną (tramwaj i autobus), ale także na stację Plac Zawiszy G. Niestety – mania budowania stacji z boku węzłów zapoczątkowała się wtedy, gdy istniał tylko ruch regionalny kolei…

Jedna myśl na temat “Węzeł miejski musi być systemem

  1. Oczywiście bezpośrednie wyjście ze stacji na przystanki tramwajowej i przeciwległy chodnik na Towarowej są naprawdę prostym rozwiązaniem. Ale skoro schodów się nie da to się wpędza tłum nas jedno przejście górą…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s