Tak się psuje jeszcze bardziej niedobry system informacyjny

Jak wiadomo w okolicach przełomu wieków utworzono w Warszawie Miejski System Informacji (skądinąd podarowany też miastu Łodzi). Jest on pełen błędów merytorycznych, ale jakby tego było mało, występuje powszechni jego psucie, po części przy okazji ocieplania domów. Tabliczki są wtedy zdejmowane bez dokumentowania i potem przyczepiane na oko – bez znajomości zasad systemu. Dyletantom wydaje się, że to wszystko jedno gdzie one są, aby jakoś tam było.

Oczywiście, jak wiele razy pisałem eksploatacja typu jakoś tam będzie daje jakieś tam wyniki. Tu okazuje się, że tabliczki są niewidoczne z ulicy i trzeba ich poszukiwać. O ile zwykły przechodzień jakoś znajdzie to np. służby ratownicze miewają z tym kłopoty. Może kosztować to trochę czasu zanim odnajdzie się tabliczkę. O estetyce i logice już nie wspominam. Zarząd Dróg Miejskich, któremu podlega MSI nie ma żadnych procedur monitorowania stanu, a więc i naprawy. Gdy mu się pokaże palcem, to interweniuje, ale przecież nie tak to powinno wyglądać. Powinien być w tym ekspertem. Jak wiadomo – nie jest. Błędy istnieją latami i to często od wybudowania domu.

Przy ocieplaniu budynku numer domu (tabliczka MSI) umieszczono za drzewami (po lewej). Druga tabliczka też umieszczona tak, że nie widać jej z ulicy. Okazało się, że ich nie widać, więc wpadnięto na pomysł zrobić ogromne naklejki niby-MSI. Także tam gdzie tabliczka zginęła przy ocieplaniu. Fot. Rafał Wodzicki

Na prostą interwencję wpadnięto na pomysł zwrócić się do ZDM „jako eksperta”, z zapytaniem, czy trzeba coś naprawiać. Jaki to ekspert widać naprzeciwko: od kilku lat przy głównej ulicy stoi dom oznakowany byle jak i nikt nie interweniuje. Ja interweniowałem parę razy i teraz nie interweniowałem, żeby zrozumieć jak to działa. Straż Miejska w ogóle nie wie, że powinna i na to zwracać uwagę. Po prostu system funkcjonuje w stanie porzucenia, a ZDM nawet prezydentowi pisze to co do wszystkim, że system jest dobry, bo już tyle lat istnieje. I prezydent miasta to powtarza ignorując np. moje informacje.

Na przeciwko domu o numerze 30 jest „dobry wzorzec” od czasu wybudowania domu. Dwie „tabliczki” w dowolnym kolorze o dowolnym kroju czcionki i treści (tam jest obszar Gocławek, choć to jest Grochów Mały). Fot. Rafał Wodzicki

Efektem zwracania uwagi na błędy eksploatacyjne jest na ogół lekceważenie i próby uzasadnienia swoich błędów jako wcale nie błędów lub wyniosłe milczenie. Wręcz urzędnicy potrafią mieć pretensje i robić z eksperta idiotę. Znane jest skupianie pretensji na przynoszącym złą wiadomość. Czytającemu może się wydawać, po co o tym pisać, to takie nieważne. Zapewniam, że ważne: tabliczki to jest także doskonały przykład jak się psuje systemy także te niewidoczne. Często to kosztuje nasze pieniądze. Takich kierowników eksploatacji zatrudniamy: gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Jedna myśl na temat “Tak się psuje jeszcze bardziej niedobry system informacyjny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s