Drogowskazy dwujęzyczne

Według nowych przepisów o znakach drogowych wprowadzono nowe zasady zapisu dużych zagranicznych miast. Dotąd podawano je tylko w oryginalnej wersji, w tym w transkrypcji, jeśli zachodziła różnica alfabetów. Zmiany te wywołał poseł Sylwester Chruszcz, który już może się pochwalić ich wprowadzeniem w Niemczech wiele lat temu. Każdy może tam dziś zobaczyć napisy typu Stettin (Szczecin).

Tablice drogowskazowe w Niemczech (widać dwie formy zapisu!)

Wg propozycji resortu infrastruktury nazwy miast będą podawane w obu wersjach – polskiej i zagranicznej, przy czym zagraniczna wersja zostanie umieszczona obok w nawiasie. Oczywiście są nazwy, które nie mają odpowiednika polskiego (po polsku używa się nazwy podstawowej) i tu nic się nie zmienia. Drogowskazy mają być wymienione do 31 grudnia 2028 r.

Tablica polska dotychczasowa i po zmianie – z posłem Sylwestrem Chruszczem

Poseł Chruszcz jest ze Szczecina i go raziło to, że Niemcy pisali na drogowskazach tylko po niemiecku – Stettin. Ważne dla niego były też względy praktyczne, gdyż często nazwy polskie są znacząco różne od oficjalnych. Wydaje się jednak, że nie jest to specjalnie ważne, gdyż kierowcy posługują się mapami i elektroniką, gdzie powinny być stosowane nazwy oficjalne. Często uzupełnione przez nazwy polskie.

Problem ten zresztą występuje w wielu innych miejscach, jak rozkłady jazdy napisy instrukcyjne itp. Powinny być tu stosowane podobne co tam reguły: tekst podstawowy (w instrukcjach jest to język polski) literami zwykłymi, a dodatkowy – literami mniejszymi, często kursywą.

Tablica wskazująca kierunki na peronie stacji kolejowej.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem tablicę niemiecką z napisem Stettin (Szczecin) od razu odczułem to jako nieprawidłowe. Przecież w ruchu międzynarodowym kierowcy różnych narodowości (także nie z Europy!) posługują się nazwami oficjalnymi, a nie mają ćwiczyć znajomość języka miejscowego. Jasne, że niemiecki jest dość znany, ale już polski?

Tak więc przyjęta forma jest nieprawidłowa (najpierw nazwa w języku państwa, gdzie jesteśmy, a w nawiasie – nazwa oficjalna) z punktu widzenia ergonomii odczytu. Jest to zrobione po amatorsku. Podobnie pamiętam jak trudno mi się czytało niemieckie rozkłady jazdy! Niepotrzebne jest stosowanie transkrypcji razem z apostrofami wyrażającymi zmiękczenie. Wystarczy przecież Lviv, a nie L’viv.

Tak więc napisy na drogowskazach, ale też w rozkładach jazdy powinny być w formie, jak następuje (napisy kursywą mniejsze):

Kaliningrad Królewiec , Lviv Lwów, Vilnius Wilno, Dresden Drezno,

Leipzig Lipsk,Praha Praga, Košice Koszyce, Cottbus Chociebuż,

Bautzen Budziszyn, Zittau Żytawa, Kaunas Kowno

Tak też powinno się pisać na tablicach dwujęzycznych wewnątrz kraju. Kierowca ma od razu wiedzieć o co chodzi. Należy więc uznać kierunek zmian za prawidłowy, choć realizacja jest, niestety amatorska i to nie tylko w Polsce. Jest tak także w innych sprawach.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

PS. Oczywiście w Niemczech powinno być odpowiednio: Szczecin Stettin, Zielona Góra Gruenberg, Wrocław Breslau, Wałbrzych Waldenburg, Jelenia Góra Hirschberg, Poznań Posen. Odpowiednio w innych krajach. Ciekawe, że w encyklopediach internetowych kierują się administracyjnymi ustaleniami, często niepotrzebnie!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s