Lotnisko Chopina

Chciałbym napisać o czym innym, ale ciągle się napychają tego typu przykłady, dotyczące systemów informacji i oznakowania. Wynika to z braku kwalifikacji eksploatacyjnych adekwatnych do zajmowanych stanowisk projektantów systemów. Proszę to czytać nie jako ciekawostkę, ale starać się zauważyć jak to działa także w innych dziedzinach, gdzie tak dobrze nie widać. To jest jedyna (dla niektórych) okazja, żeby zrozumieć jak się psuje systemy oddające decyzje niepowołane, czyli dyletanckie – przynajmniej w tym zakresie – ręce.

Problem opisu węzła Lotnisko Chopina na tablicach autobusowych jest dużo szerszy, niż samo lotnisko, bo przecież dokładają się sprawy poboczne. Tak jak innych problemów, o których piszę nie dostrzega tego Zarząd Transportu Miejskiego zawiadujące Warszawskim Transportem Publicznym. Niby namawiają do współpracy, ale na każdą moją uwagę przysyła mi mętne odpowiedzi dające się streścić „ekspercie w ogóle nie masz pojęcia i odczep się”. Piszę więc z obowiązku społecznego eksperta, który ocenia działania i zaniechania w tej dziedzinie. Bardzo przepraszam, że przeszkadzam w dobrym samopoczuciu. Zalecam studiowanie tego, bo dosyłanie jest po prostu pretekstem do przysyłania głupich odpowiedzi.

Ostatnio miałem okazję być świadkiem jak pani z Łodzi pytała się w autobusie 148 o stację Okęcie i to pod tablicą z trasą. Wypisane były przystanki, razem z tym PKP Okęcie, koło którego mieliśmy przejechać. Jak wiadomo stacja Warszawa Okęcie znajduje się na wygwizdowie pod wiaduktami, a jej nazwa pochodzi od przedwojennej stacji towarowej, której nazwa nikogo nie obchodziła.

Po dłuższej rozmowie pani powiedziała, że chodzi jej o stację lotniskową, do której właśnie zaczęły jeździć pociągi z Łodzi. Po prostu chciała jechać do Łodzi. Powiedziała też, że wysiadłaby na tym przystanku o nazwie PKP Okęcie, bo przecież nazwa Okęcie jest ogólnie znana. Znalazłaby się na tym wygwizdowie i nie zdążyła na pociąg do Łodzi.

Jak wiadomo stacja lotniskowa nazywa się Warszawa Lotnisko Chopina i znajduje się w tunelu obok tego terminalu autokarowego, który jest w nazwie przystanku na tablicy. Ma pomarańczowy szyld STACJA KOLEJOWA, podobnie jak obok TERMINAL AUTOKAROWY, który jest wymieniony jako nazwa przystanku na tablicy autobusu miejskiego. Zbudowanie stacji przed kilku już laty nie spowodowało żadnej zmiany w wyglądzie tablic i nazwach przystanków, a także opracowania styku systemu lotniskowego z kolejowym i miejskim poza samym peronem. Za to narzekano od razu, że kolej jest mało wykorzystana. No bo przecież nie wiadomo gdzie ona jest.

Jak to wygląda od strony rzeczonego przystanku – widać na zdjęciu nagłówkowym. Jakieś pomarańczowe plamy i tyle. Bez innej wiedzy o tym miejscu trudno się poruszać.

Przed laty zwracałem uwagę, że stacja Warszawa Okęcie nie powinna się nazywać tak, gdyż Okęcie to zbyt duży obszar i każdy tę nazwę kojarzy z lotniskiem. Odpowiedziano mi, jak zwykle zbywając, że stacja ta jest niedaleko lotniska i może tak zostać. Przedwojenną nazwę pętli Okęcie zmieniono wtedy na P+R AL. KRAKOWSKA, bo była dalej – po drugiej stronie lotniska. Nota bene nazwa ta jest mało czytelna, bo przecież szereg liter i znaczków na początku odwraca uwagę od głównej części. Powinno być: AL. KRAKOWSKA (P+R), ale tę uwagę już zbyto. O ergonomii odczytu nie słyszano w ZTM.

Zwracałem też uwagę na to, że stacje-przystanki kolejowe nie powinny być opisywane w komunikacji ulicznej jako PKP, bo akurat nie dotyczą, żadnych pociągów PKP (dziś zresztą nie ma jednolitej PKP jak dawniej). Tam gdzie są także pociągi PKP Intercity przystanki opisywane są jako Dw. (Dworzec). Jak widać logiki w tym żadnej i na pewno fachowiec tego systemu nie widział. Funkcjonuje tp na zasadzie, bo się ludzie przyzwyczaili.

Wracając do Lotniska Chopina – terminal autokarowy oznacza po prostu parking i widać co to jest, natomiast stacja Lotnisko Chopina za to powinna mieć szyld STACJA KOLEJOWA/WARSZAWA LOTNISKO CHOPINA. Jest to stacja podziemna i wiele nie widać, a nazwę nie wszyscy znają. Żeby było śmieszniej – stacja nie ma napisów z boku, a wewnątrz jest tylko szyld PERON (czy przekreślony rower oznacza, że nie wolno wsiadać z rowerem do pociągów, do których w ogóle wolno?). O ile początkowo stacja była przeznaczona do ruchu aglomeracyjnego i regionalnego i nie było pociągów PKP, to obecnie wjeżdżają tam pociągi dalekobieżne z Łodzi obsługiwane przez PKP Intercity.

Tablica informacyjna na stacji Warszawa Lotnisko Chopina.

Przy wyświetlaniu pociągów stosuje się jedynie nazwy przewoźników w rubryce pociąg/train (co to znaczy – nie wyjaśniono) w ogóle pomijając oznaczenia linii. A kto to wie co to znaczy SKM czy KM? Pani z Nowego Jorku? Pociągi aglomeracyjne i regionalne nie są wyróżnione niczym, choć są częścią komunikacji lokalnej, także miejskiej. Po co mają numery linii tak jak metro? Na tablicy informacyjnej wyświetla się IC, bo PKP się nie mieści.

Na przystanku autobusowym można za to zobaczyć taki rozkład jazdy pociągów WTP: nieczytelny i nieaktualny więc nikt go nie czyta.

Przy okazji dodać warto, że w Łodzi, gdzie stosuje się ten sam system informacji co w Warszawie stacje się opisuje jak w tym systemie: Dw., czyli dworzec nawet jeśli chodzi o przystanek. Po prostu przepisano błędy tamtego systemu. ZTM często powołuje się na ten system w swoim pismach o niczym, bo czasem to pasuje.

Jak już pisałem, uzgadnianie styków systemów to sztuka sama w sobie. Inaczej jest tak jak opisałem. Nie zwrócono uwagi nawet na to, że wprowadzenie łódzkich pociągów oznacza, że stacja staje się ważna dla południa Warszawy i okolic.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s