Kolejny przypadek korespondencji z biurokracją

Otrzymałem kolejną bezsensowną odpowiedź – podpisaną przez zastępcę dyrektora – na moją informację, że jednak wysiadanie na pętli na środku placu to rzecz niewłaściwa. Zarząd Transportu Miejskiego, po długotrwałej mitrędze napisał te same bajki co zawsze dające się streścić słowami „nic się nie da zrobić”. Kolejny raz musiałem pisać, marnując czas i siły do Dyrektora. Oto to pismo:

W związku z otrzymanym kolejnym pismem o niczym, które jest dla mnie tylko kolejną mitręgą muszę pisać kolejne, żeby się nie zdało, że pańska zastępca coś załatwiła. Tego typu pism mam już dość do naukowych analiz działalności biurokratycznej i jej wpływu na eksploatację systemów. Jest to tylko bicie piany, które ma wykazać, że „jakiś ekspercik” (potraktujemy go jako jakiegoś pasażera), co nie zna się na geometrii nie będzie nam tu przeszkadzał. Jest to zwyczajnie pozorowanie załatwiania, rzekomo trudnej sprawy i obraźliwe. Jak można myśleć, że tego typu ględzenie jest załatwieniem sprawy? Przecież tu nie ma śladu rozwiązania. Ja wiem, że ludzi często obniżają poziom do swojego, ale jednak są jakieś granice.

Jeszcze raz przypominam, że pracujecie na pieniądze podatnika, w którego imieniu też piszę. Gdybym nie odpisał, powstałoby fałszywe wrażenie, że coś mi i podatnikowi wyjaśniliście, a ja się zgodziłem, czyli zmuszacie mnie do tej pracy za darmo. Często ucina się sprawy zdaniem dalsze korespondencja pozostanie bez odpowiedzi. Bez żenady też wykorzystujecie za darmo moje wnioski i projekty przyjęte w czasach, gdy nie było działu kontaktów z pasażerem. Tu bez żenady stajecie autobusem na placu bez peronu i wmawiacie ekspertowi standardowo, że inaczej nie można.

Ostatnio nawet musiałem, tym razem jako własny królik doświadczalny (zestarzałem się z towarzyszeniem waszych bajek, choć to tylko dodatek do tego co wiem), wysiadać tam z ciężkim wózkiem mając chore nogi. Widząc jak mi trudno jedyny pasażer rzucił się na pomoc łapiąc wózek, czym przecież spowodował zagrożenie koronawirusem. Musiałem zdezynfekować wózek!!! Oczywiście to i owo robicie dobrze (np. nazwanie pętli Witolin), ale z tego nie wynika, że źle nie robicie nic, a tak wynika z tego co piszecie.

Przy okazji załączam zdjęcie autobusu 168 wyjeżdżającego z pętli Witolin, czemu geometria nie przeszkadza (przeszkadza tylko w drugą stronę!), a także linki artykułów (jest ich więcej) wynikłych z tego typu korespondencji, także z Ratuszem i jego agendami.

Z uszanowaniem

(-) Rafał Wodzicki

Do wiadomości:

  • Prezydent Rafał Trzaskowski
  • Radny Paweł Lech

https://eksploatyka.wordpress.com/2019/09/08/kontakt-z-pasazerem-czyli-odwal-sie/

Progress for Poland: Dlaczego z dyskusji z urzędami wszelkiego typu nic nie wynika.

5 myśli na temat “Kolejny przypadek korespondencji z biurokracją

  1. Taka naprawdę to nawet w obecnym układzie można by zrobić prowizoryczne perony. Ale to widać za trudne dla ZTM. W moim piśmie dałem zdjęcie, gdzie tramwaje jednostronne przejeżdżały na drugą stronę, żeby stanąć drzwiami do peronu. Dzieje się tak na liniach przyszłego metra obsługiwanych tramwajami jednostronnymi.

    Polubienie

    1. Oczywiście żadnej poważnej odpowiedzi nie dostałem. Także od prezydenta. Po prostu na niezgodę się przestaje odpowiadać. Im się wydaje, że wystarczy gdzieś tam odsyłać. Tak samo pracuje szeroko pojęty rząd,

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s