My prawnicy powinniśmy być precyzyjni….

Tego stwierdzenia użył sędzia Sądu Najwyższego opisując sytuację w nim wynikłą z postępowania p. o. prezesa wydającego różne dziwne zarządzenia. Gdy ja coś takiego pisałem w sprawie nazw sądów warszawskich, pan prezes (może nowy, może stary – nie wchodzę w to) raczył korespondencje ze mną, jako działaczem miejskim zakończył bardzo logicznie: dalsza korespondencja pozostanie bez … Czytaj dalej My prawnicy powinniśmy być precyzyjni….