Po raz kolejny: nie ma rozwoju, transportu, mobilności zrównoważonych – to bzdura.

Tak więc bardzo dokładnie widzimy sens eksploatacyjny słowa sustainable. Bo o sens eksploatacyjny, a nie o ozdobnik typu zrównoważony tu chodzi. Jaki ma być efekt działania, żeby coś było sustainable. Otóż chodzi dokładnie o to, aby rozwój był podtrzymywalny, trwały, znośny dla środowiska i nie powodujący jego degradacji!

Ile razy i w jakim okresie można odgrzewać projekty?

Jednocześnie przepycha się projekt tramwaju „na Gocław przez działki”, bo tak można zaoszczędzić trzy minuty, a na Międzynarodowej i Afrykańskiej brakuje miejsc parkingowych! Jest to poniekąd po śladzie trasy Tysiąclecia, która także została zaniechana, bo zrozumiano za Lecha Kaczyńskiego, że jednak obwodnicą jest trasa Łazienkowska, specjalnie zagięta w tym celu ku placowi Wiatracznemu

Józef Konieczny – fragment niewydanej książki „Eksploatyka; eksploatacyjna wizja świata”.

Istnieje tylko jedna Ziemia jako statek kosmiczny o ograniczonej pojemności ekologicznej, formułuje się pewne ogólne tezy dotyczące przyrody globu ziemskiego. Twierdzi się więc, że:- przyroda ma zawsze słuszność;- w przyrodzie nie ma próżni;- w przyrodzie nie ma nic zbędnego i szkodliwego;- przyroda – to łańcuch, w którym uszkodzenie jednego ogniwa niszczy cały łańcuch;- przyroda jest jedynym źródłem wszystkiego.