Dlaczego z „dyskusji” z urzędami wszelkiego typu nic nie wynika?

Nie wiedzą, że m. in. kultura polega na odpowiadaniu na temat i posługiwaniu się argumentacją fachową, anie na spławianiu interlokutora byle czym. Ale skot się siedzi w byle czym to jak poznać jak ma być? Taka piosenka była: Ja to się cieszę byle czym...

Drogowskazy dwujęzyczne

Gdy pierwszy raz zobaczyłem tablicę niemiecką z napisem Stettin (Szczecin) od razu odczułem to jako nieprawidłowe. Przecież w ruchu międzynarodowym kierowcy różnych narodowości (także nie z Europy!) posługują się nazwami oficjalnymi, a nie mają ćwiczyć znajomość języka miejscowego.

Warszawska II linia metra przedłużona na Targówek.

Jest to także sprawa inżynierii eksploatacji. Widać jak oddalone mogą być skutki złych decyzji.

GROCHÓW nie Praga Pd. - PRAGA nie Pn.

Udałem
się na „kontrolę” nowego odcinka metra, zawierającego stacje
Szwedzka, Targówek Mieszkaniowy, Trocka. Dziś został otwarty. Na
pewno dzielnica zyskała na tym i nie warto się nad tym rozwodzić.
Propaganda zachwytowa przecież działa i bez tego. Przyjrzyjmy się
więc krytycznie eksplotacyjności tego odcinka. Warszawa nie ma
żadnych mechanizmów naprawczych i to, co tu napiszę będzie
jedynym śladem po myśli niebezmyślnej. Oczywiście będą tacy, co
będą mieć do mnie pretensje, że ja znowu niezadowolony, choć oni
tak się fajnie starają. Ponieważ tłum się mało zna, więc są
zadowoleni, że się zawsze prawie zachwyca.

To, że pojedyncze osoby (specjaliści) widzą szczegóły nieoczywiste dla tłumu? Ależ dyrektor mi mówił, żebym nie był ekspertem, bo to denerwuje prezesa, a poza tym ich, co robią jak wg mnie nie należy, jest więcej. Po prostu powinienem się zamknąć. Tu jednak nie muszę…

Od razu rzuca się w oczy, że stacje budowane są za pomocą tuneli szlakowych…

View original post 251 słów więcej

Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (I)

Zapowiedziano, że nowa koncepcja polega na tym, że w grę wchodzi co najwyżej przeniesienie tuneli III linii z Gocławia, gdzie tramwaje mają być - pod ul. Ostrobramską w kierunki węzła Marsa, albo zbadanie wariantu lansowanego przez Trzaskowskiego przed wyborami (patrz link niżej)”. Sam ten opis świadczy o sposobie myślenia o pieniądzach i eksploatacyjności (takie trudne słowo – po co się nim zajmować) tworzonego systemu. Po prostu szczyty niekompetencji eksploatacyjnej.

Trzaskowski pojechał metrem na Mordor

Od dawna zwracam uwagę na fakt, że o ile II linia jest po zagięciu jaka-taka, choć ma błędy, to projektowana linia III jest zupełnie absurdalna. Widać na szkicu, jak to starałem się opracować przebiegi przebiegi potrzebne (linie przerywane niebieskie). Mieszkańcy dzielnic prawobrzeżnych naprawdę mają inne potrzeby niż wymyślane przez kolejnych polityków.