Po raz kolejny: nie ma rozwoju, transportu, mobilności zrównoważonych – to bzdura.

Tak więc bardzo dokładnie widzimy sens eksploatacyjny słowa sustainable. Bo o sens eksploatacyjny, a nie o ozdobnik typu zrównoważony tu chodzi. Jaki ma być efekt działania, żeby coś było sustainable. Otóż chodzi dokładnie o to, aby rozwój był podtrzymywalny, trwały, znośny dla środowiska i nie powodujący jego degradacji!

Chusty znów zaszyte w brzuchu

Tu widać jak to wiedza z zakresu inżynierii eksploatacji jest potrzebna wszędzie, bo inaczej eksploatacja odbywa się wg quasiprocedur naturalnych, które nie zapewniają jakości. Ich eksploatacyjność jest zupełnie przypadkowa. Zależy np. od tego, czy pani Ziuta, czy pan Eustachy mają dobre oko i nigdy nie chce im się np. spać ze zmęczenia.

Józef Konieczny – fragment niewydanej książki „Eksploatyka; eksploatacyjna wizja świata”.

Istnieje tylko jedna Ziemia jako statek kosmiczny o ograniczonej pojemności ekologicznej, formułuje się pewne ogólne tezy dotyczące przyrody globu ziemskiego. Twierdzi się więc, że:- przyroda ma zawsze słuszność;- w przyrodzie nie ma próżni;- w przyrodzie nie ma nic zbędnego i szkodliwego;- przyroda – to łańcuch, w którym uszkodzenie jednego ogniwa niszczy cały łańcuch;- przyroda jest jedynym źródłem wszystkiego.