Połączenie Gocławia z al. Stanów Zjednoczonych czyli obwodnicą.

Oni zakładają, że ci co są na stanowiskach się znają, a oni sami są w stanie to zweryfikować. Niestety – jedni i drudzy obracają się w kręgu dyletantyzmu, co maskują ładne wydruki z komputera. Mieszkańcy to też dyletanci więc uważają się za kompetentnych do walki z dyletantyzmem tramwajarzy i urzędasów z miasta.

Jak powstawał projekt metra „na Gocław”

Linia M2, zagięta na Targówek ma swoje wady, ale „od biedy” może być. Natomiast III linia to naprawdę skandal, podobnie jak stacja Stadion Narodowy udająca węzeł i będąca teraz powodem dalszego naciskania na dobudowania owego wąsa grochowsko-gocławskiego.

Do Ząbek czyli na Gocław

Nadzieję budzi jedynie to, że niektóre organizacje (i ludzie) zauważyły jednak, że stacja Stadion Narodowy to pomyłka, wynikająca z wadliwych procesów projektowania sieci metra, ale także innych systemów. Ciągle obowiązuje ogólna zasada realizowania najgłupszych projektów bez żadnych prawie zmian. Do tego dorabiane są różne „fachowe” teorie, wspierane pozorowanymi konsultacjami, które niczego nie zmieniają.

Plany dla Warszawy – konsultacje

Obecny projekt jest zagiętą do tyłu pierwotnie projektowaną linię do Ząbek (równoległą do linii wileńskiej) tak, aby zachować stację podwójną i sztuczny węzeł Praga Centrum (obecnie Stadion Narodowy). O ile druga linia metra zrobiona w podobny trybie jest wykonywana w kształcie niezbyt wadliwym, o tyle linia projektowana na Grochów i Gocław mas przebieg absurdalny.