Kolejny przypadek korespondencji z biurokracją

W związku z otrzymanym kolejnym pismem o niczym, które jest dla mnie tylko kolejną mitręgą muszę pisać kolejne, żeby się nie zdało, że pańska zastępca coś załatwiła. Tego typu pism mam już dość do naukowych analiz działalności biurokratycznej i jej wpływu na eksploatację systemów.

Tragedia: rowery i śmierć

Niepokojące jest przekonanie rowerzystów-studentów, że wiedzą wszystko, bo ci widzieli w innym kraju, a także to, że ministerstwo twierdzi podobnie, bo jest w kontakcie ze środowiskami rowerowymi. Ja piszę rzeczy absurdalne lub się tylko mylę. Piszą tak studenci, którzy swoim profesorom by nie podskoczyli. Czyli: nikt nie potrzebuje wiedzy fachowej z zakresu inżynierii eksploatacji i wszyscy opierają się na obserwacjach amatorskich i zadufaniu w sobie. W ogóle nie widzą przyczyn wypadków, także tych ciężkich.