Niskopodłogowość pojazdów historycznie (1)

Obniżanie poziomu podłogi autobusu, trolejbusu odbywało się początkowo metodą wstawiania z tyłu balkonika wejściowego, który stanowiąc większość zwisu tylnego mógł mieć dowolną wysokość. Nic pod nim nie było – ani ramy, ani mostu czy wału napędowego.

List otwarty do Koalicji Obywatelskiej

Próbowałem to wdrożyć w czasie członkostwa w Nowoczesnej, ale okazało się, że nikogo to nie obchodzi, a najważniejsze są składki oraz infantylne ankiety na temat tramwaju na Gocław ignorujące, że w ogóle mam coś do powiedzenia w dzielnicy oraz w dziedzinie transportu (proszę przeczytać nagłówek). Często się w tym spotykam, że fachowców się zagaduje, albo atakuje wręcz, niemniej w Nowoczesnej się tego nie spodziewałem....

Plany dla Warszawy – konsultacje

Obecny projekt jest zagiętą do tyłu pierwotnie projektowaną linię do Ząbek (równoległą do linii wileńskiej) tak, aby zachować stację podwójną i sztuczny węzeł Praga Centrum (obecnie Stadion Narodowy). O ile druga linia metra zrobiona w podobny trybie jest wykonywana w kształcie niezbyt wadliwym, o tyle linia projektowana na Grochów i Gocław mas przebieg absurdalny.

Pierwsze przegubowce w Polsce – Fiat-Viberti i Karosa-Jelcz (II)

Budując przegubowce „warszawskie” - mechanicznie połączono dwa człony, wykonane z autobusów po prostu obciętych z tyłu lub przodu, przy założeniu pozostawienia drzwi pasażerskich tam gdzie są. Chodziło zapewne o maksymalizację pojemności i nie komplikowanie prac. Pozostał bardzo długi zwis tylny, z bardzo wypukłą ścianą tylną.

Chausson a solaris

Z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć, że prawdopodobnie istniała możliwość zakupu licencji i wyposażenia produkcyjnego na chaussona od Saviema, który wygaszał ten model po zakupie firmy Chausson. Ciągle była to konstrukcja sprawna i dająca duże możliwości rozwoju – tak co do stylistyki jak i budowy autobusów przegubowych.

List z 2013 r. do Hanny Gronkiewicz-Waltz

Oczekuję poważnego potraktowania tego co napisałem, jeśli jest Pani uczciwym człowiekiem. Poważne to znaczy takie, które przywraca mi cześć i umożliwienie mi wykonywania zawodu. Jako wieloletni społeczny inspektor pracy jestem przerażony tym, do czego może prowadzić takie zachowanie Miasta i jego instytucji. Wszystko to powinno bulwersować każdego prawnika, eksperta eksploatacji, przewodniczących partii rządzących, a także rodzica.