Kolejny przypadek korespondencji z biurokracją

W związku z otrzymanym kolejnym pismem o niczym, które jest dla mnie tylko kolejną mitręgą muszę pisać kolejne, żeby się nie zdało, że pańska zastępca coś załatwiła. Tego typu pism mam już dość do naukowych analiz działalności biurokratycznej i jej wpływu na eksploatację systemów.

List otwarty do Koalicji Obywatelskiej

Próbowałem to wdrożyć w czasie członkostwa w Nowoczesnej, ale okazało się, że nikogo to nie obchodzi, a najważniejsze są składki oraz infantylne ankiety na temat tramwaju na Gocław ignorujące, że w ogóle mam coś do powiedzenia w dzielnicy oraz w dziedzinie transportu (proszę przeczytać nagłówek). Często się w tym spotykam, że fachowców się zagaduje, albo atakuje wręcz, niemniej w Nowoczesnej się tego nie spodziewałem....

Po raz kolejny: nie ma rozwoju, transportu, mobilności zrównoważonych – to bzdura.

Tak więc bardzo dokładnie widzimy sens eksploatacyjny słowa sustainable. Bo o sens eksploatacyjny, a nie o ozdobnik typu zrównoważony tu chodzi. Jaki ma być efekt działania, żeby coś było sustainable. Otóż chodzi dokładnie o to, aby rozwój był podtrzymywalny, trwały, znośny dla środowiska i nie powodujący jego degradacji!