Trammer: Ostre cięcie – jak niszczono polską kolej

Ważne jest jednak to, że posłużył się danymi, też historycznymi. Umiejętność korzystania z własnej historii w wielu przedsiębiorstwach jest żadna. Sprawa skończona, więc wkłada się ją do segregatora i już.

Jak łatwo zepsuć system (III)

Nazwa Gocław jest nie tylko na Gocławiu, ale i na Kępie Gocławskiej. Osiedla Iskra i Wilga są w niewłaściwym miejscu. Nazwy Bluszcze w ogóle nie ma, podobnie jak nazwy Witolin. Grochów jest prawie na Kamionku. Są za to nazwy osiedle Kinowa, Międzynarodowa, Młodych i Ostrobramska. Gocławek jest tuż koło Dworku Grochowskiego...

Jak łatwo zepsuć system (II)

Warszawska spółdzielnia mieszkaniowa, skądinąd dobra, uporczywie stara się zepsuć dość dobry system informacyjny. Kierownicy eksploatacji widać nie rozumieją na czym ten system polega, ani nie pilnuje własnej historii. Przy jednym z bloków dokładnie opisałem na czym polega psucie przez nich systemu, przy okazji styropianowania. M. in. umieszczali tabliczki w dowolnych miejscach, a jedną dorobili wg widzimisię.

Artur Gruntman się wypowiedział na mój temat i ważnych spraw dzielnicy (I)

Publiczna wymiana zdań na powszechnie dostępnym portalu społecznościowym. Kolejna o niczym, bo nie ma tam prawie poważnych rozważań, za to znajdują się „specjaliści” próbują zrównać z ziemią fachowca, jakim jestem. Wydaje im się, że skoro mnie znają to mogą do mnie pisać w stylu: bądź se ekspertem, ale mów te głupoty co ja, albo moi znajomi.

Ale tu bałagan!

Tytułowy okrzyk wydał naczelnik zajezdni lokomotyw, gdzie pracowałem, wszedłszy do mojego biura. Ponieważ nie dał mi żadnych urzędników musiałem sam prowadzić eksploatację 50 lokomotyw najszybszych w Polsce. Zarówno tych w ruchu, przy pociągach i w czasie obsługiwania w naszej hali jak i w kilku zakładach zewnętrznych. trzeba było kontrolować ich stan, przebiegi między obsługowe i naprawy po wypadkach. Prowadzić także korespondencję w tych sprawach

List z 2013 r. do Hanny Gronkiewicz-Waltz

Oczekuję poważnego potraktowania tego co napisałem, jeśli jest Pani uczciwym człowiekiem. Poważne to znaczy takie, które przywraca mi cześć i umożliwienie mi wykonywania zawodu. Jako wieloletni społeczny inspektor pracy jestem przerażony tym, do czego może prowadzić takie zachowanie Miasta i jego instytucji. Wszystko to powinno bulwersować każdego prawnika, eksperta eksploatacji, przewodniczących partii rządzących, a także rodzica.