Trammer: Ostre cięcie – jak niszczono polską kolej

Ważne jest jednak to, że posłużył się danymi, też historycznymi. Umiejętność korzystania z własnej historii w wielu przedsiębiorstwach jest żadna. Sprawa skończona, więc wkłada się ją do segregatora i już.

Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (I)

Zapowiedziano, że nowa koncepcja polega na tym, że w grę wchodzi co najwyżej przeniesienie tuneli III linii z Gocławia, gdzie tramwaje mają być - pod ul. Ostrobramską w kierunki węzła Marsa, albo zbadanie wariantu lansowanego przez Trzaskowskiego przed wyborami (patrz link niżej)”. Sam ten opis świadczy o sposobie myślenia o pieniądzach i eksploatacyjności (takie trudne słowo – po co się nim zajmować) tworzonego systemu. Po prostu szczyty niekompetencji eksploatacyjnej.

Warszawska kompromitacja inżynierska – jedna za drugą (1)

Miasto Warszawa chwali się jak to budują dla nas to i tamto.... No właśnie to i tamto: od Sasa do Lasa. Bez ładu i składu. Wielokrotnie o tym pisałem i piszę, ale żadnej reakcji ani władz, ani działaczy nie ma. Po prostu lekceważenie i chęć obniżania poziomu do swojego. Wielu się wydaje, że samo bycie na jakimś stanowisku (nawet z powodu złych wyborów) daje kompetencje i możliwość lekceważenia tych, co nie są w układach.

Ale tu bałagan!

Tytułowy okrzyk wydał naczelnik zajezdni lokomotyw, gdzie pracowałem, wszedłszy do mojego biura. Ponieważ nie dał mi żadnych urzędników musiałem sam prowadzić eksploatację 50 lokomotyw najszybszych w Polsce. Zarówno tych w ruchu, przy pociągach i w czasie obsługiwania w naszej hali jak i w kilku zakładach zewnętrznych. trzeba było kontrolować ich stan, przebiegi między obsługowe i naprawy po wypadkach. Prowadzić także korespondencję w tych sprawach