Niezawisłość – słowo wytrych

Sekretarze po prostu nie mają kwalifikacji, żeby ocenić co jest ważne, a tym bardziej do śledzenia efektów! M. in. wynika to z braku stosownych pouczeń ze strony kierowników, którzy nie rozumieją, że muszą takie dawać. Z zewnątrz wygląda, że jest wszystko w porządku, bo przecież ludzie nie rozumieją tego, czego nawet nie widzą.

Po raz kolejny: nie ma rozwoju, transportu, mobilności zrównoważonych – to bzdura.

Tak więc bardzo dokładnie widzimy sens eksploatacyjny słowa sustainable. Bo o sens eksploatacyjny, a nie o ozdobnik typu zrównoważony tu chodzi. Jaki ma być efekt działania, żeby coś było sustainable. Otóż chodzi dokładnie o to, aby rozwój był podtrzymywalny, trwały, znośny dla środowiska i nie powodujący jego degradacji!

Tragedia: rowery i śmierć

Niepokojące jest przekonanie rowerzystów-studentów, że wiedzą wszystko, bo ci widzieli w innym kraju, a także to, że ministerstwo twierdzi podobnie, bo jest w kontakcie ze środowiskami rowerowymi. Ja piszę rzeczy absurdalne lub się tylko mylę. Piszą tak studenci, którzy swoim profesorom by nie podskoczyli. Czyli: nikt nie potrzebuje wiedzy fachowej z zakresu inżynierii eksploatacji i wszyscy opierają się na obserwacjach amatorskich i zadufaniu w sobie. W ogóle nie widzą przyczyn wypadków, także tych ciężkich.