Nazwy ulic służą głównie do informacji, a nie do upamiętniania

IPN sobie zrobił z nazw ulic miejsce wymuszania czci za wszelką cenę, w ogóle ignorując inne aspekty sprawy, a szczególnie wartość informacyjną. Ignoruje też wyrok sądowy...

Drogowskazy dwujęzyczne

Gdy pierwszy raz zobaczyłem tablicę niemiecką z napisem Stettin (Szczecin) od razu odczułem to jako nieprawidłowe. Przecież w ruchu międzynarodowym kierowcy różnych narodowości (także nie z Europy!) posługują się nazwami oficjalnymi, a nie mają ćwiczyć znajomość języka miejscowego.

Linia średnicowa u progu kolejnej znaczącej modernizacji

Dziwić może promowanie przez urbanistę pomysłu likwidacji zabytkowego przystanku Powiśle w zamian za zbudowanie stacji rondo de Gaulle'a oraz za ulicą Solec – tuż nad Wisłą. Również propozycje, żeby istniał on w formie trupa zadziwiają. Znaczy, że nie ma on wielkiego pojęcia o problemie i miejscu. I miasto Warszawa ma to poprzeć, lekceważąc znów to, co piszę, jako ekspert!!!

Debata nazewnicza w warszawskim Muzeum Pragi

Wystąpił np. problem nazwy Michałów (kiedyś podobno mieliśmy współpracować, a skończyło się jak zwykle). Otóż powstało tam stowarzyszenie robiące różne wygibasy, żeby gdzieś zepchnąć nazwę Szmulowizna i wyodrębnić z niej obszar MSI Michałów. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że Michałów to jest nowa nazwa niższego rzędu, która powinna istnieć, ale nie jako obszar MSI.