Twórzmy wspólnie jakość (eksploatacyjną!) Warszawskiego Transportu Publicznego

Jak więc mam się zachować wobec tego powyżej? Przecież nie jestem jednym z tłumu i piszę faktycznie ekspertyzy, które mogą mieć bardzo duże znaczenie eksploatacyjne. Nie piszę już praktycznie prostych uwag. Staram się opisywać problemy trudniejsze, których zwykli pasażerowie często nie widzą, bo człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja i nie każdy ma to oko.

Jak łatwo zepsuć system (II)

Warszawska spółdzielnia mieszkaniowa, skądinąd dobra, uporczywie stara się zepsuć dość dobry system informacyjny. Kierownicy eksploatacji widać nie rozumieją na czym ten system polega, ani nie pilnuje własnej historii. Przy jednym z bloków dokładnie opisałem na czym polega psucie przez nich systemu, przy okazji styropianowania. M. in. umieszczali tabliczki w dowolnych miejscach, a jedną dorobili wg widzimisię.

Autorytet

Kościół faktycznie wnosił sporo do nauki i organizacji życia, ale czynił to jako tak wielki autorytet, że nie wolno było z nim dyskutować. Ja, który faktycznie odkryłem źródła bałaganu i piszę o sposobach naprawiania błędów zostałem zaatakowany wprost: ale ty nie jesteś autorytetem. Miało to wynikać z tego, że piszę tylko na blogach i w Progress for Poland, a poza tym nikt nie nawiązuje do tego..