Połączenie Gocławia z al. Stanów Zjednoczonych czyli obwodnicą.

Oni zakładają, że ci co są na stanowiskach się znają, a oni sami są w stanie to zweryfikować. Niestety – jedni i drudzy obracają się w kręgu dyletantyzmu, co maskują ładne wydruki z komputera. Mieszkańcy to też dyletanci więc uważają się za kompetentnych do walki z dyletantyzmem tramwajarzy i urzędasów z miasta.

Buspasy nie kosztem zwykłych kierowców?

To inne pojazdy nie powinny móc jeździć tak, by tworzyć bałagan hamujący np. komunikację publiczną. Wszyscy wiemy jak to jest z ustępowaniem pierwszeństwa pojazdom uprzywilejowanym. Dotyczy to także nieblokowania tramwajów na przejazdach i niepowodowania – przez lekceważenie zasad ruchu - wypadków zatrzymujących ich ruch.

A może byśmy sobie zagięli teraz pod Ostrobramską?

Jak już pisałem wiele razy, sztuczny węzeł Stadion Narodowy pochodzi z zupełnie innego projektu i ostał się przy zaginaniu linii metra, koniecznym w związku z pierwotnym przebiegiem linii przez pustkowia oraz równolegle do linii kolejowych. Po prostu projektanci nie mogli się rozstać z nim, nie mogąc przewidzieć dalszych skutków jego istnienia.

Twórzmy wspólnie jakość (eksploatacyjną!) Warszawskiego Transportu Publicznego

Jak więc mam się zachować wobec tego powyżej? Przecież nie jestem jednym z tłumu i piszę faktycznie ekspertyzy, które mogą mieć bardzo duże znaczenie eksploatacyjne. Nie piszę już praktycznie prostych uwag. Staram się opisywać problemy trudniejsze, których zwykli pasażerowie często nie widzą, bo człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja i nie każdy ma to oko.