NISZCZENIE DZIEDZICTWA NAZEWNICZEGO PRZEZ EKSPLOATACYJNE INSTYTUCJE WARSZAWY

Pierwszy tramwaj powojenny (linia 1) miał tablicę kierunkową Grochów/Waszyngtona. Przed wojną projektowano centralny plac Grochowa. Szybko jednak powrócono do nazwy Wiatraczna. Tak pozostało do dziś, też po przebudowie na plac typu D, jak plac Narutowicza. Bez nadania nazwy, ciągle jako skrzyżowanie Grochowskiej z Waszyngtona, spowodowało to powstanie nazwy ludowej Rondo Wiatraczna pochodzącej od nazwy pętli tramwajowej.

Niskopodłogowość pojazdów historycznie (2)

Zapewne na nich była wzorowana konstrukcja polskiego wagonu zbudowanego przed wojną w warsztatach poznańskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego typu P1D, gdzie wysokość podłogi przedsionka była tylko 400 mm. Niestety, było to także niwelowane przez wsiadanie z poziomu jezdni. Gdy tramwaj stawał np. przy wysepce wejście było naprawdę niskie.

A może byśmy sobie zagięli teraz pod Ostrobramską?

Jak już pisałem wiele razy, sztuczny węzeł Stadion Narodowy pochodzi z zupełnie innego projektu i ostał się przy zaginaniu linii metra, koniecznym w związku z pierwotnym przebiegiem linii przez pustkowia oraz równolegle do linii kolejowych. Po prostu projektanci nie mogli się rozstać z nim, nie mogąc przewidzieć dalszych skutków jego istnienia.

Twórzmy wspólnie jakość (eksploatacyjną!) Warszawskiego Transportu Publicznego

Jak więc mam się zachować wobec tego powyżej? Przecież nie jestem jednym z tłumu i piszę faktycznie ekspertyzy, które mogą mieć bardzo duże znaczenie eksploatacyjne. Nie piszę już praktycznie prostych uwag. Staram się opisywać problemy trudniejsze, których zwykli pasażerowie często nie widzą, bo człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja i nie każdy ma to oko.