Dlaczego z „dyskusji” z urzędami wszelkiego typu nic nie wynika?

Nie wiedzą, że m. in. kultura polega na odpowiadaniu na temat i posługiwaniu się argumentacją fachową, anie na spławianiu interlokutora byle czym. Ale skot się siedzi w byle czym to jak poznać jak ma być? Taka piosenka była: Ja to się cieszę byle czym...

Jak łatwo zepsuć system (II)

Warszawska spółdzielnia mieszkaniowa, skądinąd dobra, uporczywie stara się zepsuć dość dobry system informacyjny. Kierownicy eksploatacji widać nie rozumieją na czym ten system polega, ani nie pilnuje własnej historii. Przy jednym z bloków dokładnie opisałem na czym polega psucie przez nich systemu, przy okazji styropianowania. M. in. umieszczali tabliczki w dowolnych miejscach, a jedną dorobili wg widzimisię.